Uciekłam od matki, ale wpadłam w pułapkę bez miłości. Czy mam prawo walczyć o siebie?
Od zawsze czułam się więźniem w domu mojej matki, a kiedy w końcu uciekłam, nie przewidziałam, że wpadnę w kolejną pułapkę – małżeństwo bez miłości. Teraz stoję na rozdrożu, nie wiedząc, czy mam prawo walczyć o własne szczęście. Potrzebuję rady – czy da się jeszcze wyjść z tego labiryntu?