Schowałam mężowi kluczyki, bo bałam się, że nie wróci do domu. Dla teściowej stałam się kobietą, która więzi jej syna
Schowałam mężowi kluczyki do samochodu, kiedy po kolejnej nieprzespanej nocy ledwo trzymał się na nogach. Chciałam go ochronić, ale usłyszałam, że traktuję go jak dziecko i odbieram mu prawo do decydowania o sobie. Teraz próbuję zrozumieć, gdzie kończy się moja troska, a zaczyna kontrola.