Kazałam własnemu synowi wyprowadzić się z mieszkania. Rodzina mnie potępiła, ale po raz pierwszy moja synowa mogła spokojnie zasnąć
Przez lata tłumaczyłam zachowanie syna zmęczeniem, nerwami i problemami w pracy. Dopiero kiedy usłyszałam, jak moja synowa przeprasza go za kupienie leków, zrozumiałam, w czym sama uczestniczę. Stanęłam po jej stronie i straciłam syna, ale nie potrafiłabym już postąpić inaczej.