Nie wpuściłam teściów do własnego domu. Dopiero wtedy mój mąż zrozumiał, że jego rodzina zabiera nam całe życie
Przeprowadziłam się z mężem pod miasto, wierząc, że wreszcie odzyskamy spokój i prywatność. Zamiast tego nasz dom stał się miejscem rodzinnych spotkań, a ja darmową gospodynią dla niezapowiedzianych gości. Pewnej niedzieli nie otworzyłam teściom drzwi i doprowadziłam do awantury, która mogła zakończyć nasze małżeństwo.