Oddałam tatę do domu opieki, bo nie dawałam już rady. Rodzeństwo nazwało mnie wyrodną córką, choć sami nie chcieli go zabrać nawet na weekend

Przez dwa lata opiekowałam się tatą po udarze, próbując jednocześnie pracować, wychowywać córkę i ratować własne małżeństwo. Kiedy znalazłam mu miejsce w prywatnym domu opieki, brat i siostra oskarżyli mnie o pozbycie się rodzica. Dziś tata mówi, że jest mu dobrze, ale ja wciąż płacę za tę decyzję miejscem przy rodzinnym stole.