Pies, który nauczył mnie oddychać — historia z blokowiska na Pradze
Wszystko zaczęło się, gdy wyciągałem Kajtka spod zaparkowanego auta, a na dłoni poczułem ciepłą krew. Byłem wtedy na dnie — wypalony, samotny, przekonany, że już nic dobrego mnie nie spotka. Nie wiedziałem, że ten kundel z łapą w gipsie zmusi mnie do decyzji, których nigdy bym nie podjął, i wyciągnie mnie z najciemniejszego zakamarka własnej głowy.