„Mamo, błagam, podpisz to za tatę nie mów…” – wieczór, w którym zrozumiałam, jak bardzo nasz syn boi się własnego ojca
Siedziałam w kuchni z długopisem w ręku, kiedy mój syn położył przede mną kartkę z jedynkami i zaczął błagać, żebym skłamała dla niego. W tamtej chwili pękło mi serce, bo bardziej niż ocen bał się reakcji własnego ojca. Musiałam wybrać między ochroną dziecka a nauczeniem go, że przed prawdą nie da się uciekać wiecznie.