Miałam dość bycia służącą we własnym domu
Praca, dom i wieczna krytyka teściowej, która nie znosi żadnych błędów. Kiedyś Iza znosiła wszystko w milczeniu, ale jedna złośliwa uwaga sprawiła, że w końcu pękła. Czy walka o własne granice w małżeństwie to egoizm, czy jedyny sposób na przetrwanie?