Nie jestem darmową pomocą domową
Przeprowadzka do syna miała być nowym początkiem i ratunkiem przed samotnością, a stała się pułapką. Kiedy pomoc w domu zamienia się w darmową usługę, a prośba o dwie godziny dla siebie wywołuje awanturę, przychodzi moment, w którym trzeba podjąć drastyczną decyzję. Czy granica między wsparciem a wykorzystywaniem została przekroczona?