Milioner zainstalował ukryte kamery, by śledzić nową nianię. To, co odkrył o własnym synu, wstrząsnęło nim do głębi.
Od zawsze byłem człowiekiem kontroli, ale kiedy po śmierci żony zacząłem śledzić własnego syna przez kamery, odkryłem prawdę, która rozdarła mi serce. To nie nianie były problemem, lecz samotność mojego dziecka i moja własna nieobecność. Ta historia to mój wstyd, moja przemiana i pytanie: czy można jeszcze naprawić to, co się zaniedbało?