O ślubie mojego syna dowiedziałam się od sąsiadki. Cisza, która rozdarła rodzinę Kowałeckich
Dowiedziałam się o ślubie mojego jedynego syna nie od niego, nie od rodziny, tylko od sąsiadki na klatce schodowej — i w jednej chwili poczułam, jakby ktoś wyciął mi serce. Zamiast robić awanturę, zaczęłam szukać prawdy: co tak naprawdę stało się między mną a Pawłem i dlaczego w naszym domu cisza była głośniejsza niż krzyk. To opowieść o dumie, o niewypowiedzianych słowach, o błędach, które bolą latami — i o tym, czy da się jeszcze wrócić do siebie, kiedy pękło coś najważniejszego.