Przez dwanaście lat słyszałam, że przesadzam. W końcu spakowałam dwie torby i wyszłam z mieszkania na Ursynowie
Przez lata mieszkałam z mężem i jego matką, próbując zasłużyć na odrobinę spokoju we własnym domu. Kiedy prosiłam Pawła o wsparcie, przekonywał mnie, że jestem przewrażliwiona, a jego mama „po prostu tak ma”. Pewnego wieczoru zrozumiałam, że jeśli nie odejdę, moje dzieci nauczą się, że poniżanie jest czymś normalnym.