O piątej rano wyrwałam męża i jego rodziców z mojego życia. Zrobił to pies, którego nawet nie planowałam mieć

O piątej rano wyrwałam męża i jego rodziców z mojego życia. Zrobił to pies, którego nawet nie planowałam mieć

O piątej rano stałam na klatce schodowej w bloku na Pradze, ściskając smycz, a mój pies ciągnął mnie w stronę krwi na schodach. Przez lata milczałam, dopasowywałam się do męża i teściów, aż jeden zwykły kundel zmusił mnie do decyzji, których nie dało się cofnąć. Ta historia jest o wypaleniu, o tym, jak pies potrafi uratować człowieka, i o cenie wolności, której nie da się już udawać.