Ta noc, kiedy krew z łapy rozmazała się po kaflach: Historia o mnie, Idze i psie, którego nie chciałam
Wszystko zaczęło się od kałuży krwi na kuchennych płytkach i roztrzęsionego kundla, którego nie miałam siły przygarnąć. Po rozwodzie z Igorem zostałam sama, pełna żalu i pustki, aż ten pies postawił mnie pod ścianą. To on zmusił mnie do trzech decyzji, których nigdy bym się po sobie nie spodziewała.