„Zabierz go ze sobą, na zawsze” — pies, który postawił mnie pod ścianą, gdy rodzina pękła od tajemnic
Wszystko zaczęło się od krwi na klatce schodowej i psa, który wcisnął mi pysk w dłoń, jakby wiedział, że za chwilę zostanę sama z cudzym dzieckiem.Nie planowałam już nikogo ratować — ani ludzi, ani siebie — ale ten kundel wyciągnął mnie z wypalenia i zmusił do decyzji, których nie da się odkręcić. To historia o tym, jak pies zmienił moje relacje z wnukiem i córką, kiedy tajemnica rozwaliła rodzinę od środka.