Jak kundel z podwórka zmusił mnie, bym po rozwodzie zaczął wszystko od nowa
Kiedy wszystko, co wspólne, nagle zniknęło, nie miałem nawet z kim się przywitać rano. Wtedy pojawił się on – brudny, natrętny kundel spod śmietnika, który wprosił się do mojego życia akurat, gdy myślałem, że nie mam już nic do stracenia. To on sprawił, że podjąłem decyzje, których sam z siebie bym się nie odważył – choć czasem żałuję, że nie mogłem go przed wszystkim ochronić.