Wróciłam do naszego mieszkania po utracie pracy, a moja szwagierka do dziś uważa, że to przeze mnie rozpadło się jej małżeństwo
Wróciłam do wspólnego mieszkania po tym, jak straciłam pracę i grunt pod nogami. Myślałam, że najgorsze będzie poczucie porażki, ale szybko okazało się, że prawdziwy dramat dopiero się zaczyna, bo największą niechęć poczułam ze strony własnej szwagierki. Do dziś noszę w sobie winę za coś, czego nie chciałam i nie planowałam, a jednak zostałam wciągnięta w rozpad cudzej rodziny.