Kiedy teściowa przejęła nasze mieszkanie, a pies pierwszy raz w życiu zawarczał na mnie
Wpuściłam do domu teściową po jej rozwodzie, myśląc, że to będzie tylko na chwilę, a skończyło się na tym, że przestałam rozpoznawać własne życie. Wszystko zaczęło się od psa, który w środku nocy doprowadził mnie do drzwi i do krwi na klamce, jakby chciał mnie ostrzec. Dziś wiem, że to on pchnął mnie do decyzji, których nie da się cofnąć, choć do końca bałam się, że zapłacę za nie małżeństwem.