Spłaciłam brata, żeby ocalić dom po babci nad morzem. Klucze zostały u mnie, ale brat już nie przyjeżdża
Chciałam zachować dom po babci w Darłowie, bo dla mnie i moich dzieci był jedynym miejscem, do którego zawsze mogliśmy wrócić. Mój brat potrzebował pieniędzy na spłatę długów i nie chciał dłużej czekać. Wykupiłam jego połowę, ale do dziś nie wiem, czy uratowałam rodzinny dom, czy tylko jego ściany.