Teściowa zażądała moich oszczędności dla syna. Kiedy mąż kazał mi zapłacić „dla świętego spokoju”, spakowałam siebie i dziecko
Odmówiłam oddania oszczędności szwagrowi, który przez własne decyzje wpadł w długi. Gdy teściowie zaczęli mnie zastraszać, mój mąż milczał i oczekiwał, że kupię spokój całej rodziny. Dopiero interwencja mojego ojca uświadomiła mi, że nie muszę dłużej żyć wśród ludzi, którzy nie szanują moich granic.