Przypadkowy bukiet i zwrot losu w Świdwinie
Siedziałam sama w mieszkaniu w Świdwinie, kiedy do drzwi zapukał obcy chłopak z bukietem tak wielkim, jakby chciał nim zasłonić cały wstyd. Od progu wpadłam w konflikt między tym, czego ode mnie oczekuje rodzina i miasteczko, a tym, czego ja pierwszy raz od dawna naprawdę chcę. Jedna pomyłka z kwiatami uruchomiła lawinę plotek, decyzji i rozmów, po których nic już nie było takie samo.