Synowa rzuciła mi na stół listę obowiązków. Wtedy zrozumiałam, że nie jestem już babcią, tylko darmową pomocą domową
Opowiadam, jak z miłości do wnuka przejęłam większość obowiązków w domu mojego syna i synowej. Z czasem moja pomoc została uznana za coś oczywistego, a każda próba sprzeciwu kończyła się pretensjami. W końcu postawiłam granice, choć bałam się, że stracę przez to kontakt z ukochanym wnukiem.