„Siedzisz w domu cały dzień, czym ty jesteś zmęczona?” — po narodzinach córki prawie straciliśmy siebie
Po narodzinach Zosi zamiast szczęścia czułam lęk, pustkę i coraz większą samotność. Nie potrafiłam powiedzieć Pawłowi, że sobie nie radzę, a presja rodziny tylko pogarszała mój stan. Dopiero terapia pozwoliła mi nazwać to, co się ze mną działo, i zawalczyć o nasze małżeństwo.