Kiedy sąsiedzi pokazują prawdziwą twarz: Historia Marii i Józefa z warszawskiego Grochowa
Nazywam się Maria i razem z mężem Józefem przeżyliśmy najtrudniejsze chwile naszego życia, gdy ktoś anonimowo zostawił nam obraźliwy list dotyczący naszego domu. Ból niezrozumienia niemal nas złamał, ale dzięki niespodziewanej fali wsparcia od sąsiadów odzyskaliśmy nadzieję. To opowieść o tym, jak wspólnota potrafi uleczyć rany zadane przez ludzką zawiść.