To ja, Elżbieta, złożyłam pozew o rozwód. Chcę wreszcie żyć po swojemu – Historia z Łodzi
Stoję w kuchni, w dłoniach trzymam papiery rozwodowe. Moja córka wykrzykuje, że mnie nie poznaje. Po trzydziestu latach bycia żoną i matką postanawiam po raz pierwszy pomyśleć o sobie – choć rodzina twierdzi, że niszczę wszystko, co dobre.