Kiedy przestałam ratować wszystkich, dopiero wtedy zauważyli, że ja też tonę
Przez lata żyłam dla cudzych spraw, biegałam między pracą, domem i teściami, wierząc, że tak wygląda dobra żona i synowa. Kiedy straciłam pracę i sama potrzebowałam wsparcia, nagle okazało się, że dla najbliższych jestem tylko kimś od załatwiania problemów. Dopiero gdy przestałam pomagać i postawiłam granice, zobaczyłam, jak bardzo byłam w tej rodzinie niewidzialna.