Przypomnieli sobie o mnie, gdy potrzebowali pomocy
Przez sześć lat była dla nich niemal obca, choć mieszkała kilka przystanków dalej. Teraz syn i synowa nagle stają w jej progu z prośbą o pomoc. Czy można wybaczyć taką obojętność tylko dlatego, że rodzina w końcu czegoś potrzebuje?