Na szkolnym balu śmiali się z mojej niebieskiej sukienki. Najbardziej bolało mnie to, że zaczęło się w domu

Na szkolnym balu śmiali się z mojej niebieskiej sukienki. Najbardziej bolało mnie to, że zaczęło się w domu

Do dziś pamiętam moment, kiedy stanęłam w progu pokoju w mojej wymarzonej niebieskiej sukience i zamiast zachwytu usłyszałam śmiech własnej rodziny. Na szkolnym balu brat dobił mnie przy ludziach, a ja miałam ochotę zniknąć pod ziemię. Wtedy okazało się, że więcej ciepła dostałam od przyjaciółki i nauczycielki niż od najbliższych, i to bardzo zmieniło moje patrzenie na siebie.