Przy niedzielnym obiedzie teściowa położyła przede mną dokumenty. Najbardziej zabolało mnie nie to, czego chciała, ale milczenie mojego męża
Przez sześć lat próbowałam zasłużyć na szacunek rodziny mojego męża, choć dla nich zawsze byłam dziewczyną z małego miasta. Każdą złośliwość znosiłam w nadziei, że następnym razem mój mąż stanie po mojej stronie. Odeszłam, kiedy zrozumiałam, że przy ich stole jestem zupełnie sama.