Teściowa stała w naszym salonie z walizką, a mąż po raz pierwszy powiedział jej „nie”. Od tamtej chwili dla całej rodziny staliśmy się wrogami
Opowiadam o tym, jak nasze wymarzone mieszkanie zamieniło się w darmowy pensjonat dla rodziny mojego męża. Przez niezapowiedziane wizyty, nieoddane pożyczki i ciągłe wyrzuty sumienia prawie rozpadło się nasze małżeństwo. Dopiero stanowcza decyzja Piotra pozwoliła nam odzyskać własny dom, ale cena okazała się wysoka.