„Masz zapłacić za wakacje Kacpra, bo ty zawsze byłaś rozsądna” — wtedy po raz pierwszy powiedziałam mamie, że nie zobaczy wnuczki, jeśli dalej będzie ją ranić
Stałam w kuchni z telefonem przy uchu, kiedy moja własna matka zażądała, żebym sfinansowała wakacje dla syna mojego brata, jakby moje życie i moje dziecko w ogóle się nie liczyły. Od lat patrzyłam, jak faworyzuje mojego brata i jego syna, a moją córkę traktuje jak dodatek, który można zbyć chłodem i wymówkami. W końcu pękłam i postawiłam granice, bo zrozumiałam, że jeśli ja nie obronię swojego dziecka, nikt tego nie zrobi.