Nasz syn zniknął bez słowa. Dopiero jego tajemnicza dziewczyna powiedziała nam, przed czym naprawdę uciekł
Kiedy mój syn nie wrócił do domu, byłam pewna, że stało mu się coś złego. Prawda okazała się jeszcze boleśniejsza, bo uciekł nie przed obcymi, lecz przed nami i presją, którą nazywaliśmy troską. Po jego odnalezieniu musieliśmy nauczyć się być rodziną bez ocen, pozorów i ciągłych pretensji.