Kiedy spojrzałam w lustro po pożarze, nie poznałam własnej twarzy — a potem okazało się, że bardziej od ognia zabolało mnie to, jak odsunęli się ode mnie najbliżsi
Stałam w kuchni, kiedy mój mąż odwrócił wzrok od mojej twarzy i powiedział coś, czego długo nie mogłam zapomnieć. Po wypadku domowym zostałam sama z bólem, bliznami i ciszą we własnym domu, aż przypadkiem odezwała się do mnie dawna koleżanka. To dzięki niej nauczyłam się znowu wychodzić do ludzi i pomagać tym, którzy też kiedyś usłyszeli, że ich twarz budzi litość albo strach.