Po dwunastu godzinach dyżuru teściowa kazała mi przyjechać zmierzyć jej ciśnienie. Wtedy pierwszy raz powiedziałam: „Nie”
Przez lata byłam dla rodziny męża pielęgniarką na każde wezwanie, choć nikt nie pytał, czy mam jeszcze siłę. Po wyjątkowo ciężkim dyżurze moje zmęczenie zostało zlekceważone po raz kolejny i coś we mnie pękło. Postawiłam granicę, która wywołała awanturę, ale też zmusiła nas wszystkich do uczciwej rozmowy.