Miał zostać na dwa tygodnie. Po czterech miesiącach moja córka zapytała, czy jeszcze jestem jej mamą
Zgodziłam się pomóc siostrze podczas remontu, wierząc, że jej syn zamieszka z nami tylko na dwa tygodnie. Kolejne prośby i naciski rodziny sprawiły, że przez kilka miesięcy zaniedbywałam pracę, małżeństwo i własną córkę. Dopiero jedno pytanie Zosi uświadomiło mi, jak wysoką cenę płacimy za moją niezdolność do powiedzenia „nie”.