Na Zielono od Zazdrości: Moja Walka z Tatusiem i Jego Wybiórczą Miłością na Weselu Siostry
Odkąd pamiętam, nosiłam w sobie cień niepewności — chociaż mówiłam do niego „tato”, wiedziałam, że nie łączy nas krew. Nigdy nie sądziłam, że ta prawda tak mocno zaboli mnie właśnie w dniu, który powinien być świętem miłości w naszej rodzinie. Weselne przemówienia, ukradkowe spojrzenia i niezamierzona wykluczająca szczerość sprawiły, że poczułam się przez niego zdradzona i niewidzialna.