Na miesiąc przed ślubem znalazłam pismo z banku. Narzeczony i jego matka planowali spłacić długi z naszych wspólnych oszczędności
Planowałam ślub z Pawłem, ale jego matka z każdym tygodniem coraz mocniej próbowała decydować o naszym życiu. Przypadkiem odkryłam, że mieszkanie, w którym mieliśmy zamieszkać, jest zadłużone, a moje oszczędności miały uratować rodzinę narzeczonego. Zerwałam zaręczyny, gdy zrozumiałam, że Paweł bardziej boi się sprzeciwić matce, niż stracić mnie.