Teściowa miała klucze do naszego mieszkania i decydowała o wszystkim. Mąż zrozumiał, co tracimy, dopiero gdy zobaczył spakowaną torbę
Przez lata znosiłam niezapowiedziane wizyty teściowej, bo bez jej pomocy trudno było nam pogodzić pracę z opieką nad dziećmi. Kiedy zaczęła podejmować za mnie decyzje dotyczące zdrowia naszego syna, powiedziałam dość. Najbardziej bolało mnie jednak nie jej zachowanie, lecz to, że mój mąż tak długo nie chciał mnie usłyszeć.