Telefon ze szpitala obudził wszystko, co próbowałam pogrzebać. Mój były mąż leżał w śpiączce, a ja znów musiałam zdecydować za nas oboje
Opowiadam o dniu, w którym dowiedziałam się, że mój były mąż Marek doznał ciężkiego udaru. Mimo lat milczenia, alkoholu i długów zdecydowałam się przejąć nad nim opiekę oraz namówić naszą córkę Julię na spotkanie z ojcem. Musiałam zrozumieć, czy wybaczenie oznacza powrót, czy może jest ostatnim krokiem do odzyskania własnego spokoju.