Ukrywałam skurcze, żeby nikomu nie przeszkadzać. Dopiero narodziny córki pokazały mi, jak bardzo skrzywdziły nas rodzinne zasady

Ukrywałam skurcze, żeby nikomu nie przeszkadzać. Dopiero narodziny córki pokazały mi, jak bardzo skrzywdziły nas rodzinne zasady

Próbowałam ukryć rozpoczynający się poród, bo mąż miał ważny dzień w pracy, a mama była zmęczona podróżą. W szpitalu zrozumiałam, że od pokoleń kobiety w naszej rodzinie milczą, cierpią i przepraszają za własne potrzeby. Narodziny mojej córki stały się dla mnie i mamy obietnicą, że ten schemat skończy się właśnie na nas.