Przez lata utrzymywałam męża i jego syna. Kiedy zabrakło mi na dentystę, usłyszałam, że jestem materialistką
Przez lata płaciłam za mieszkanie, jedzenie i rachunki, wierząc, że pomagam mężowi przetrwać trudny czas. Kiedy poprosiłam go o wspólny budżet, usłyszałam, że przeliczam rodzinę na pieniądze. Musiałam odejść, żeby odzyskać spokój, choć najtrudniejsze było pożegnanie z jego synem.