Pojechałam bez zapowiedzi do córki w Warszawie. Za drzwiami wynajętego pokoju zobaczyłam prawdę, której obie się bałyśmy
Przez lata wierzyłam, że córka odzywa się do mnie tylko wtedy, gdy potrzebuje pieniędzy. Kiedy dowiedziałam się, że straciła pracę i zmaga się z silnymi stanami lękowymi, bez zapowiedzi pojechałam do Warszawy. To spotkanie zmusiło nas do wypowiedzenia żalów, które niemal zniszczyły naszą relację.