Przyłapałam córkę przy garnkach, kiedy rodziła. A jej mąż tylko czekał na obiad
Weszłam do mieszkania córki i zamarłam, kiedy zobaczyłam ją w kuchni, z ręką opartą o blat i twarzą ściągniętą z bólu. Patrzyłam, jak w zaawansowanej ciąży miesza zupę dla męża, który leżał w pokoju i nawet nie spytał, czy wszystko z nią w porządku. W tamtej chwili zrozumiałam, że moja córka powtarza moje życie, a ja muszę zrobić wszystko, żeby ją zatrzymać, zanim będzie za późno.