Moja córka walczyła o życie po kawałku ciasta od własnej babci. Do dziś nie wiem, czy da się po tym odbudować rodzinę
Do dziś mam przed oczami ten moment, kiedy moja córka osunęła mi się na rękach po zjedzeniu ciasta upieczonego przez moją mamę. Przeżyliśmy godziny strachu, szpital, wyrzuty sumienia i słowa, których nie da się cofnąć. Ona przeżyła, ale między nami zostało coś pękniętego i nie wiem, czy to jeszcze da się skleić.