Kiedy mój ojciec zażądał pieniędzy z mojego macierzyńskiego, zrozumiałam, że albo uratuję jego, albo siebie i moje dziecko
Siedziałam z dzieckiem na rękach, kiedy mój ojciec po raz kolejny zadzwonił i zażądał pieniędzy na swoje długi, jakby moje życie kompletnie się nie liczyło. Przez długi czas dawałam się wciągać w poczucie winy, bo przecież to ojciec, ale każdy przelew odbierał bezpieczeństwo mnie i mojej córce. W końcu, po bolesnej rozmowie z siostrą, powiedziałam „dość” i pierwszy raz w życiu postawiłam granicę, która zabolała nas wszystkich.