„Mamo, nie mamy dla ciebie miejsca” — po tych słowach zrozumiałam, że na własne dzieci nie mogę już czekać
Opowiadam o samotności, która po śmierci męża zaczęła odbierać mi siły i poczucie, że jestem komuś potrzebna. Próbowałam zbliżyć się do dzieci, ale ich odmowy bolały bardziej, niż chciałam przyznać. Dopiero przypadkowa rozmowa z sąsiadką i zajęcia dla seniorów pokazały mi, że moje życie nie musi kończyć się w pustym mieszkaniu.