Uciekłam z córką do mamy, kiedy zrozumiałam, że w moim małżeństwie jestem sama
Siedziałam przy kuchennym stole i patrzyłam, jak moje życie rozsypuje się między kubkiem zimnej herbaty a wiadomościami, których nie powinnam była zobaczyć. Myślałam, że największym problemem jest teściowa, która weszła nam do domu i do głowy mojego męża, ale prawda okazała się dużo gorsza. Wyjechałam do mamy z córką i teraz codziennie pytam siebie, czy jeszcze jest po co wracać.