Przez sześć lat myłam, karmiłam i podnosiłam jego chorą matkę. Kiedy powiedziałam, że już nie daję rady, mąż odpowiedział: „Przecież jesteś w domu”
Przez sześć lat opiekowałam się ciężko chorą teściową, pracowałam i wychowywałam córkę niemal bez pomocy męża. Kiedy poprosiłam rodzinę o wsparcie, usłyszałam, że przesadzam, bo „tak trzeba”. Dopiero pewnej nocy zrozumiałam, że jeśli nie odejdę, mogę stracić samą siebie.