Nie umiem wypowiedzieć jego imienia bez łez: rodzina po stracie ukochanego synka
Wciąż słyszę ten huk wody, chociaż minęły tygodnie. Każdy poranek to walka z własnym sumieniem i niemożnością dotknięcia mojego dziecka. Czasami pytam siebie, czy jeszcze umiem być dla kogoś bliska, skoro nie umiałam uchronić własnej rodziny przed najgorszym.