Syn mojego męża zemdlał przy tablicy. Szkoła uznała, że „nie radzi sobie z materiałem”, więc przestaliśmy milczeć

Syn mojego męża zemdlał przy tablicy. Szkoła uznała, że „nie radzi sobie z materiałem”, więc przestaliśmy milczeć

Opowiadam o dniu, w którym szkolna presja doprowadziła Kubę do omdlenia na lekcji. Razem z mężem próbowaliśmy przekonać dyrekcję, że za słabszymi ocenami kryją się silne stany lękowe, ale trafiliśmy na mur obojętności. W końcu przenieśliśmy chłopca do innej szkoły, a Marek założył grupę wsparcia dla rodziców walczących o zdrowie psychiczne swoich dzieci.