„Proszę, tu jest dwadzieścia dolarów… może pani być moją mamą tylko dzisiaj?” — powiedział syn milionera do skromnej kobiety pod Złotymi Tarasami
Wszystko zaczęło się od jednego, drżącego banknotu i chłopięcego szeptu, który rozdarł mi serce na środku zimnej Warszawy. Zgodziłam się na coś, co miało trwać tylko jeden dzień, a wciągnęło mnie w świat pieniędzy, kłamstw i rodzinnej wojny, w której dziecko było najmniej ważne. Do dziś nie wiem, czy uratowałam wtedy jego, czy siebie — ale wiem, że tamten dzień zmienił wszystko.