Przyjęłam pod swój dach przyjaciółkę. Dziś wiem, że to był początek końca mojego małżeństwa…
Zawsze wierzyłam, że przyjaźń jest święta. Kiedy Alicja poprosiła mnie o pomoc, nie wahałam się ani chwili, by otworzyć przed nią drzwi mojego domu i serca. Dziś wiem, że czasem największe rany zadają ci, których kochamy najbardziej.