„Jeśli nie potrafisz utrzymać porządku, spakuj się i idź” – Moje życie z Arturem
Od lat żyję w cieniu wymagań mojego męża Artura, który zamienił nasz dom w muzeum porządku i kontroli. Każdy dzień to walka o oddech, o własną przestrzeń i o szczęście mojego syna, który coraz częściej pyta, dlaczego mama jest smutna. Dziś po raz pierwszy odważyłam się powiedzieć: dość – i nie wiem, co będzie dalej.