Wyrzucony z autobusu przez drobny błąd: Jak jeden poranek zmienił moje spojrzenie na ludzi i siebie
To miał być zwykły poranek, ale przez zamieszanie z biletem i kłótnię z kierowcą autobus zamienił się w pole bitwy. Moja córka Zosia była świadkiem, jak dorosły facet traci panowanie nad sobą przez drobiazg. Czy naprawdę tak łatwo pozwalamy, by codzienne frustracje niszczyły nasze relacje i poczucie własnej wartości?