Oddałam dom córce, bo wierzyłam, że będzie mnie wspierać na starość. Teraz błaga mnie, żebym się wyprowadziła.
Jestem Marianna, matka, która oddała swój dom córce z nadzieją na spokojną starość. Dziś stoję przed drzwiami własnego domu, słysząc od własnego dziecka, że nie ma już dla mnie miejsca. W tej historii opowiadam o bólu, rozczarowaniu i pytaniu, czy matczyna miłość naprawdę jest bezwarunkowa.