Nie potrafiłam pokochać dzieci mojego męża – to było silniejsze ode mnie
Już pierwszego dnia, gdy siedmioletnia Zosia wrzasnęła na mnie przy stole, poczułam się jak intruzka w domu, który miał być moim azylem. Próbowałam wszystkiego, by zdobyć miłość dzieci mojego męża, ale z każdym dniem coraz bardziej traciłam siebie. Dziś pytam: czy można zbudować rodzinę tam, gdzie nikt cię nie chce?