Gdy Kajtek wbiegł w noc — Jak kundel zmienił moje życie po rozwodzie
Nie zapomnę tej nocy, kiedy Kajtek wbiegł mi wprost pod koła roweru, krew sączyła się z jego łapy, a ja stałam skamieniała, trzymając w ramionach śpiącą Hanię. To był początek — wtedy nie wiedziałam jeszcze, że ten brudny, szczekliwy kundel stanie się kimś więcej niż przypadkowym towarzyszem. Dzięki niemu odważyłam się na decyzje, o których wcześniej nawet nie śniłam.