Znalazłam w jego telefonie wiadomości z czasu, kiedy nosiłam pod sercem naszą córkę — i wtedy zrozumiałam, że nie da się już uratować tego małżeństwa
Nigdy nie zapomnę chwili, gdy z drżącymi rękami przewijałam wiadomości w telefonie mojego męża i odkrywałam, że zdradzał mnie wtedy, gdy byłam w ciąży i siedziałam po nocach przy noworodku. Słuchałam jego próśb o wybaczenie, o ratowanie rodziny dla dobra dziecka, ale we mnie coś pękło tak głęboko, że nie umiałam już tego posklejać. Odeszłam z naszego mieszkania z córką na rękach i dumą, którą próbował mi wcześniej odebrać, a życie od zera pomogła mi ułożyć moja mama.